Mis Ju.

Wcale Ci się nie polepszyło.

W zasadzie nikomu się nie polepszyło, jeśli chciałabyś wiedzieć. Ale to bez znaczenia już dziś jest. Przetrwawszy rok. Siedzę i palę fajkę. Nie popijam wódą, bo muszę wsiąść do auta. Z resztą wiesz, że po ostatniej imprezie nie powinienem tykać alkoholu. Początkowo miałem przekiblować w okolicy, by móc się z Tobą napić. Ale uznałem, że nie. Przynajmniej się najem.

Mis Ju werybardzo.

6 odpowiedzi na “Mis Ju.”

  1. A Ty wiesz, jak ja się zdziwiłam, że tyle czasu nie piszesz? I jak jeszcze bardziej się zdziwiłam, że piszesz, tylko nie mam Cię w obserwowanych?! Chyba muszę zrobić bardziej skomplikowany wzór blokady na tel, bo najwyraźniej trzylatka aktualny złamała i dziwne rzeczy się zadziały… co to ja…acha, stawiam na kalorie, nie na procenty, konsekwencje są jakby nieco mniej 😉

    Polubienie

    1. Pojawiam się i znikam. W większości dziedzin swojego życia stosuję tę zasadę. Nie jest to najmądrzejsze, ale przynajmniej jest bezpiecznie (dla mnie).
      Ale o ile dobrze pamiętam, nie miałaś tego bloga wcześniej w ogóle.
      Pojadę sobie do Kutna jeszcze w tym roku. Posiedzę nad Jej grobem, powspominam, poczytam, będzie mi dobrze. I będę twardy i nie będę płakał. Wystarczy.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.