Decyzja.

Kiedy byłem mały, uwielbiałem oglądać obrady sejmu. Najbardziej ze wszystkich podobały się mnie te, kiedy były głosowania. W fotelu miałem przycisk, którym razem z posłami zdecydowałem, czy poprawka, ustawa i inne takie przejdzie, czy też zgodnie z zaleceniem komisji zostanie odrzucona. Oczywiście podnosiłem też rękę, bo przecież marszałek mówił, że kto zechce, niech podniesie rękę i naciśnie przycisk. No więc jak tak bez ręki?

W ten sposób na swój sposób i w swojej głowie współuczestniczyłem w budowaniu państwa. Dziś mogę to robić zupełnie inaczej. I nie na niby.

A czy Ty oddałaś/oddałeś dziś już swój głos?

PS: teraz już wiecie, dlaczego jestem tak popieprzony… 😛

6 odpowiedzi na “Decyzja.”

  1. Jeszcze nie, ale to zrobię. Do tej pory wzięłam udział we wszystkich wyborach. Do jednych nawet startowałam (spróbowałam,poznałam, prawie wygrałam, jednak podziękowałam).

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.